Problem: Efekt przegrzania i lęk przed infekcjami.
Młodzi rodzice z Wieliczki zgłosili się do nas z typowym dylematem. Pokój ich rocznego synka znajduje się na nasłonecznionym poddaszu, gdzie latem temperatura przekraczała 28°C. Dziecko miało trudności z zasypianiem, budziło się w nocy i było rozdrażnione.
Rodzice byli świadomi konieczności chłodzenia, ale paraliżowała ich obawa o zdrowie malucha. Bali się tzw. 'przewiania', przesuszenia śluzówek i hałasu urządzenia. Szukali rozwiązania, które daje 100% gwarancji bezpieczeństwa zdrowotnego.
Rozwiązanie: Chłód, którego nie czuć (Technologia WindFree)
W tym przypadku priorytetem nie była moc, lecz delikatność działania. Odradziliśmy standardowe jednostki na rzecz modelu klasy Premium wyposażonego w technologię rozproszonego nawiewu. Zastosowaliśmy urządzenie, które posiada front z 23 000 mikrootworów. Jak to działa? Szybkie schładzanie: Najpierw urządzenie szybko obniża temperaturę w tradycyjny sposób (gdy dziecka nie ma w pokoju). Tryb Statyczny: Następnie lamelki się zamykają, a chłód delikatnie "sączy się" przez mikrootwory. Eliminuje to odczuwalny ruch powietrza. Powietrze jest chłodne, ale "stoi" w miejscu. To najbezpieczniejsza forma klimatyzacji dla dzieci.
Efekt: Spokojne noce i zdrowe powietrze
Dziecko przesypia całą noc w stabilnej temperaturze. Rodzice zyskali pewność, że maluch jest bezpieczny i nie narażony na infekcje dróg oddechowych spowodowane gwałtownymi podmuchami. Filtr PM1.0 dodatkowo dba o sterylną czystość powietrza.